środa, 29 października 2014

Hide in here.

Schowam się tu.
Tu gdzie nikt mnie nie znajdzie.
Poszukam sobie części świateł.
Poskładam je w jedną logiczną całość.
Dopóki będę tu sama będzie spokojnie.
Chaos otaczający moją aureolę jest w porządku.
Nieład panujący wszędzie jest taki uroczy.
A w moim małym miejscu wszystko dobrze.
Nie pytaj o mnie świata.
Nie szukaj wśród galaktyk.
Bo ja jestem tu.
Gdzie życie dociera śladami losu.
A przeznaczenie nie ma tu dostępu.
Jestem tylko ja i moja nicość.
Tutaj wszystkie kolory się kończą.
Smak nie ma tu znaczenia.
Tak jak zapach czy powód do czucia.
Sens-jego znaczenia nie rozumiem i nie odczuwam jego braku.
Całość jest jednym wielkim kłębkiem dnia i nocy.
Naświetlasz swój bunt by był widoczny tam gdzie go nie ma.
Zdejmujesz i zakładasz sznurki kiedy ktoś ci każe a przecież nie musisz.
Plączesz się we własną sieć tracąc nadzieję.
Czym jest twój świat wobec mojego?
Wszystkiem czy niczem?
A może właśnie takim jakim chcesz.
Więc niech nim będzie.
Ani jedno berła skinięcie tu nie dotrze.
Ni palec,teczka czy głos.
Jestem tylko ja i moje "nic".

                                                       ~Ave Beton


piątek, 24 października 2014

Matka.

Stoi w progu dumna lecz z zakrytą twarzą.
Marzy jej się starość i dziecka jej się marzą.
Niespokojny dreszcz przebiega po jej ciele.
Nie musi spieszyć się,przecież czasu jest tak wiele.
Z nadzieją i obawą,rusza za cieniami.
Tak się cieszy,że przez chwilę jeszcze idzie z nami.
Skromna kobiecina,zniszczone ręce pracą.
Pewnie jeszcze nie wie jak wiele przez to stracą.
Ciekawością zakrywa strach i niepewność.
Nie chce pokazać bliskim łez swoich rzewność.
Patrzy;szok nagle co to?Jakieś ciało z nieba spada.
To upadek,krzywy lot jak się skończy to bóg zbada.
Biegnie ona;z góry sama jak przez los pokarana.
Przeznaczenie czy przypadek o tym dowie się dziś sama.
Tylko pióra-ledwie,kilka na brzeg fale wyrzucają.
Jakże się zachowa,gdy jej syna odebrano?
W żalu i rozpaczy patrzy na głębokie morze.
Płacze jak Demeter ,po swej córce Korze.
Antropos nie szczędziła czasu i radości.
Lecz przyszedł czas na największą z żałości.
Za mężem w oddali wygląda z utęsknieniem.
Teraz on również jest dla niej zmartwieniem.
Może kiedyś wróci i żonę swą ukocha.
Co po stracie syna przez wieki szlocha.

poniedziałek, 20 października 2014

Hello!

Well...i saw that my blog is very popular in America.So that's why i write this post in English.I want to tell you something guys.I' very glad that you read my blog and i guess you like it.And because of that i'll tell you something about myself.Okay.My name is Marceline.I' 18 (now 2014r.) years old student.My hobbys are :cosplay,play video and computer games (specially League of Legends),draw,cook and make some handmades.Actually i made this blog for myself but it's nice when other people are interested in this.I like to read fanatsy and criminal books.I listen that music which i hear once and i do like it.What else can i say? You may think that is a "gloomy" and "dark" blog but it's a mistake.Of course I do like this kind f things but y blog is different.I'll show you they world which I see by my side.If I interested you it's fine when I don't ;what are you doing here then?
Anyway I add some notes since like one day in a week (maybe later I will post more often).And in this post i want to show you a casual cosplay of a human version pony Fluttershy
made by me. Hope you enjoy it and see you next time.

                                                                                                                                       
                                                                                                                                    ~Ave Beton.

piątek, 10 października 2014

Wiersz

Taki sobie wiersz jebnęłam.
The place where all colours are gone.She stays in white dress and depp ocean eyes.She want to put a little lighter on his grave.On his grave.They have never been so close to themselves.when the people say she's mad.She stand's up. Start to fight for her light inside her heart.Humans are just a meat without a soul in her mind.She likes to take a chance for another dance with night.The moon is full the leak looks cool.She walks away.Memories of him makes her smile and cry a lot.Sorry but now i have to put a dot.

Przepraszam za błędy interpunkcyjne.Pisałam na szybko.

środa, 1 października 2014

Witam i chciałabym zamieścić dzisiaj na moim blogu fragment mojego fanfic'a (fan fiction) na temat jednej z postaci z serii mang/anime pt "hetalia".Jako iż jestem Sofią Cherenko (Ukrainą) chcę wam przedstawić pewne przemyślenia.Z resztą zobaczcie sami:

 Kolejny dzień i kolejny koszmar.Codziennie śnią mi się zwłoki rozrzucone po polach.Wszędzie truchła moich ludzi.Ocean krwi przelanej za wolność.Przeraża mnie myśl,że budzę się rano i nie czuję nic.Chyba przyzwyczajam się do bólu i cierpienia innych ludzi...boję się,że z czasem zacznie mi się to podobać.Sama już nie wiem co robić.Dzień w dzień słychać strzały.Dzisiaj potknęłam się o pistolet w moim pokoju.Ta sytuacja powoli zaczyna mnie przerastać.No bo naprawdę jaka normalna dziewczyna ma naboje i granaty w szufladzie na bieliznę?Niestety moja najdroższa siostra jak zwykle bierze stronę brata.Znaczy pewnie mnie kocha tak samo jak ja ją ale jej więzi z bratem są silniejsze.Boję się.Nie chcę przegrać wojny z Ivanem.W końcu jest moim bratem.Czasem tęsknię za czasami kiedy jako dzieci błądziliśmy razem w zaspach śnieżnych.Dopóki nie to tragiczne wydarzenie,które zmusiło nas do rozdzielenia się.NIE!Muszę przestać o tym myśleć;to już przeszłość.Muszę się skupić na tym co jest teraz.Muszę walczyć.Moi ludzie,mój naród,moja siostra,Felix...tak.Felix mnie potrzebuje.Przecież jak Ivan pokona mnie to zabije Felka.Nie mogę na to pozwolić!Muszę stanąć w swojej obronie.Żołnierski mundur mi nie pasuje.Źle się czuję kiedy wiem,że moje decyzje mogą zmienić bieg historii na zawsze.Ehh... ciężkie jest życie kiedy trzeba walczyć przeciwko komuś bliskiemu sercu.No nic.Mój czas dobiega końca.Trzeba zebrać wojsko i ruszyć na front.Patrzeć na kolejne martwe ciała,morze krwi i nienawiści.Nadszedł czas ognia.Natalio jeśli to czytasz to pewnie jestem na froncie i właśnie morduję z zimną krwią i słonymi łzami ludzi naszego kochanego brata.Nie miej do mnie żalu.Wiesz,ze was kocham. Ja kochaju tebe sestryczko.

                                                                                              Twoja najdroższa siostra Sofia Cherenko.