Chcę dzisiaj powiedzieć wam o czymś , co sprawia ,że krew gęstnieje mi w żyłach , a przekleństwa same uciekają z ust. Co doprowadza mnie do stanu niekontrolowanych napadów gniewu? Pewna znana dzisiaj wszystkim gra " League of Legends". Nie będę jednak mówić o niej samej , lecz o czynnościach i ludziach , którzy to wkurzają mnie niemożebnie.
Zacznijmy zatem od roli supporta w grze. Są trzy typy ludzi , których mogę skatalogować w następujących kategoriach:
- "Mogę grać na każdej linii poza supportem"- ten typ ludzi wrzuciłam do pierwszego, i jak na razie najmniej irytującego mnie worka. Nie lubię tego rodzaju graczy ponieważ uważam,że gracze Lol'a powinni być uniwersalni pod pewnymi względami i na pewnych poziomach. Jeśli widzę ,że podczas rankeda ktoś, kto stoi wyżej dywizją ode mnie i pisze coś takiego w lobby, to krew mnie zalewa. Jak to jest możliwe,że ma tyle i tyle gier rozegranych, i nadal nie umie przynajmniej opanować po jednej postaci na daną linię? Po prostu to do mnie nie dociera. A argument ,że "jestem słabym supportem" mnie nie przekonuje. Można się nauczyć grać na każdej linii. Jeżeli masz opanowaną tylko jedną , to moja rada brzmi prosto : nie wybieraj się na rankedy. Psujesz innym zabawę i niszczysz szansę na wygraną twojego teamu. A jeżeli dodatkowo nie jesteś "wystarczająco dojrzały" na tę grę, to po prostu w nią nie graj. Finito
- "Umiem grać tylko supportem" - Nooo właśnie. Trzeba też uważać żeby nie przegiąć w drugą stronę. Nie wiem czy zauważyliście , ale jakieś 60-70% populacji kobiet, tudzież młodszych dziewcząt grających w Lol'a wybiera rolę supporta. Czemu? Czy powodem są nasze kobiece pobudki do niesienia pomocy innym? Czy może fakt ,że support mimo iż jest to rola nie łatwa, jest też najbardziej niewdzięczną pracą w całej drużynie? Jak to kiedyś powiedziała moja życiowa guru: " Ty po prostu nie rozumiesz piękna grania healerem (tudzież supportem). Gdzie tak naprawdę nie masz na nic wpływu, a jak wszyscy umrą to twoja wina." Cała prawda i tylko prawda. W nawiązaniu do poprzedniego punktu mała rada. Jeśli masz opanowaną tylko jedną linię i to konkretną rolę, nie trzymaj się jej jakby to była ostatnia rzecz w twoim życiu. Rozwijaj się a przydasz się teamowi bardziej i zwiększysz szansę na wygraną.
- "Jestem supportem,mogę feedować"- Nie, nie możesz. Najbardziej irytujące zdanie wszech czasów. Co cię upoważnia do feedowania drużyny przeciwnej? Fakt,że jesteś moim wsparciem nie robi cię automatycznie męczennikiem. Jak sama nazwa wskazuje masz być wsparciem, a nie utrudnieniem. Podkładając się przeciwnikowi, który ma przewagę , czy zasłanianie mnie przed ciosem, przed którym jestem w stanie obronić się sama i ginięcie, nie pomagają wygrać. Zrozum,że kiedy ja jako adc muszę marnować mojego heala po to żeby ocalić tobie - mojemu wsparciu skórę nie czyni ciebie herosem. Nie powinieneś (jako gracz) być traktowany lepiej bo grasz na mniej czy bardziej wymagającej linii czy roli. Nie zasługujesz też na mniejszy czy większy szacunek czy pochwałę, niż ktokolwiek inny z teamu. Wszystko ma swoje granice i jeżeli myślisz,że ja jako adc będę cię chwaliła za nieumiejętne wykorzystanie potencjału, roli jaką jest support , to się grubo mylisz. Ja wiem i rozumiem ,że rola supporta jest wymagająca. Ale nie potrafię zdzierżyć kiedy ktoś zasłania własną głupotę czy zerowy skill na tej roli słowami " bo ja jestem supportem i mi wolno feedować". Znam ludzi, którzy umieją grac supportami i radzą sobie świetnie, nie mając przy tym statów 0/23/4 .
Jeszcze co do samego community Lol'a. Jest wiele kwestii , które mogłabym poruszyć w związku z tym tematem, jednak teraz chciałabym się skupić na konkretnym. Mianowicie na tzw. " kill steal".
Uważam ,że ten termin jest tak zarówno trafny jak i błędny. Dlatego wysnułam kilka niepisanych zasad i teorii dotyczących tego zagadnienia:
- Nie ma czegoś takiego jak kill steal w momencie walki drużynowej. Jeżeli całą piątką lub przynajmniej trójką rzucacie się na przeciwnika dominuje zasada : "Zabij i przeżyj". Jeżeli po takim starciu drużynowym padniesz i nie dostaniesz kill'a nie istnieje coś takiego jak kill steal.
- Oddawanie killi sojusznikowi (nawet przypadkowe) też nie jest kradzieżą. Jeśli nie jesteś w stanie dobić przeciwnika a twój sojusznik tak, to nie masz prawa nazwać go złodziejem.
- Kiedy jesteś supportem i widzisz,że twój sojusznik z linii jest w stanie dobić przeciwnika, to nie zabieraj mu kill'a. Bo po co ? Lepiej jest kupić sobie jeden item czy dać adc kill'a a potem pomóc mu wygrać grę? Pamiętaj, że przewaga we wczesnej fazie gry jest bardzo ważna aby potem móc ją obrócić przeciwko przeciwnikowi.
- Adc nie powinien ganić każdego , kto zabrał mu kill'a. Pamiętaj ,że mimo istotnej roli w drużynie- nie jesteś w niej sam! Jeśli ktoś zabije przeciwnika to nie ochrzaniaj go za to co zrobił, bo potem twój sojusznik może wykorzystać tą przewagę na korzyść drużyny. Zamiast się niepotrzebnie irytować, lepiej skup się na farmie, która dla twojej roli jest również istotna.
Jeśli pominęłam jakąś kwestię na pewno nie zapomnę jej poruszyć przy następnej okazji. Bayooou~~




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz