Heloł wszystkim moim dzisiejszym gościem jest nie kto inny ale sama SHIRUSLAYER :DKtoś jej nie zna? Jak to możliwe?
No cóż , jeśli tak się sprawy mają to...
Lady Antropy: Może sama nam się przedstawisz Shiru?
Shiru:
Z pisaniem o sobie zawsze mam ten sam problem, najpierw zupełnie nie wiem co naskrobać, a gdy już zacznę nie wiem, jak skończyć. To tak na początek - jestem Shiru i należę do osób, które mają tysiąc szalonych pomysłów na minutę. Od roku cosplayuję, swój pierwszy cosplay zrobiłam w sierpniu 2014r. i wciąż uparcie tworzę nowe projekty. Bez przerwy coś piszę, głównie są to opowiadania, ale trafiają się też inne formy. Sprawia mi to ogromną przyjemność. A tak poza tym to amatorsko rysuję, gram w RPGi, połykam książki, jeżdżę na koncerty, łupię w gry, a czasem nawet coś upiec mi się uda... No i jestem kociarą
Lady Antropy:
Czy od samego początku wiedziałaś kogo chcesz cosplayować? I czy ktoś ci pomagał od początku? (Mam tu na myśli jakiegoś innego cosplayera).
Shiru:Jak to się zaczęło? Ano na samym początku snułam sobie plany z Jeleniem, szerzej znaną jako Sarafine Gray. Zrobiłyśmy mega długie listy z propozycjami i wybrałyśmy z nich coś łatwego - ona wzięła L'a z Death Note, a ja Marcelinę z Adventure Time. Bardzo dobrze się bawiłyśmy, a to mnie napędziło do kolejnych projektów.
Lady Antropy:
A propos listy cosplayowej. Powiedz nam Shiru jak wybierasz postać,którą zrobisz?
Shiru:
Moją tajemnicą jest Cudowny Folderek Obfitości! Tam znajdują się posortowane refki postaci, które chcę cosplayować. To właśnie spośród nich wybieram ten jeden projekt. A co postać mieć musi, żeby się w tym folderku znaleźć? Przede wszystkim podobny charakter. Jestem beznadziejnym aktorem, nigdy w życiu nie dałabym rady odegrać czyjegoś charakteru. Chyba za bardzo jestem sobą. Dlatego każda wybrana przeze mnie postać ma jakieś cechy charakteru, w których jesteśmy do siebie podobne.
Lady Antropy:
A jak twoja przygoda z cosplayem wyglądała od strony kuchni? Czy wszystko układało się kolorowo jak zakładałaś?
Shiru:
Nie wiem czy cokolwiek zakładałam Emotikon grin Chciałam po prostu czerpać z tego radość. I czerpię ogromne wręcz pokłady. Ta ilość pozytywnych ludzi, możliwość stworzenia czegoś z niczego i świetna zabawa są dla mnie wystarczająco kolorowe ^^
Lady Antropy:
Ciekawie się zapowiada. A jak wygląda twoja praca nad strojem?Shiru:
Można powiedzieć, że jest to zryw. Gdy już wybiorę postać elementy stroju robię w kilka dni. Zwykle przed samym konwentem. Moją największą pomocą jest oczywiście niezawodna Mamusia, najlepsza przewodniczka po świecie wszelkich ręcznych robótek. Myślę, że bez niej nigdy nie skończyłabym większości projektów. Istny skarb ^^
Lady Antropy:
To prawda. Miło jest mieć kogoś kto cię wspiera w twoich pasjach. Teraz zmora wszystkich cosplayerów czyli pytanie : Który ze swoich cosplay'ów lubisz najbardziej?
Shiru:
Czy ja wiem czy taka zmora? Najbardziej lubię Alice, genialnie czuję się w tym stroju. Ostatnio nawet poszłam w nim na rodzinne Halloween.
Lady Antropy:
Słodka i miła ,a pięścią by zabiła. Jednak jest postać, którą zachwyciłaś twoich fanów. Stąd też moje pytanie. Co takiego spodobało Ci się w wyglądzie i zachowaniu Yennefer, że postanowiłaś ją cosplayować?
Shiru:Jeśli ktokolwiek poznał mnie choć troszkę bliżej, to wie, że mam totalnego bzika na punkcie Wiedźmina. Yennefer od dawna figurowała na mojej liście
cosplayów, które bardzo zrobić, a że nie miałam nic gotowego na Cosplay Walk zadecydowałam, że przygotuję Yen, tak jak ją sobie mniej więcej wyobrażam. Co do charakteru Yennefer jest tak samo uparta i ambitna, gdy wyznaczy sobie cel dąży do niego, choćby nie wiem jakie przyszłoby jej pokonać przeszkody. Dodatkowo mimo dość ciężkiego charakterku potrafi być kimś opiekuńczym i najzwyczajniej w świecie dobrym, co widzimy w jej relacji z Ciri. Nie wiem czy wygląd w tym momencie jakkolwiek się dla mnie liczył. Chciałam po prostu przedstawić jedną z moich najukochańszych postaci z książek.
Lady Antropy:
A jak wygląda taki konwentowy "dzień z życia cosplayera" według Ciebie?

Shiru:
Zawsze jadę na konwenty z przyjaciółmi i to zwykle z nimi spędzam większość czasu. Mimo noszenia cosplayu chodzę na prelekcje lub też sama je prowadzę, biorę udział w atrakcjach i poznaję nowych ludzi. Na pewno nigdy się nie nudzę
Lady Antropy:
Co myślisz na temat środowiska cosplayowego?
Shiru:
Słyszałam plotki, że środowisko cosplayowe jest toksyczne i z ręką na sercu mogę powiedzieć, iż to wielka ściema. Cosplayerzy z którymi przyszło mi współpracować, to naprawdę wspaniali ludzie. Dla mnie to największy plus cosplayu i cieszę się, że robiąc coś co lubię mogę spędzić czas z osobami o podobnych zainteresowaniach ^^
Lady Antropy:
A czym jest dla Ciebie cosplay?
Shiru:
A sam cosplay? To głównie zabawa, która przynosi dużo radości, satysfakcji i właśnie możliwości zawiązania świetnych znajomości.
Lady Antropy:
Co Cię inspiruje?
Shiru:
Definitywnie muzyka. Myślę, że dlatego też ludźmi, którzy mnie inspirują są głównie muzycy. No i moi rodzice.Do tych pierwszych należy przede wszystkim Jamey Jasta z Hatebreed oraz Barney z Napalm Death. Słowa obu tych gości nieraz pomagały mi znaleźć drogę, nawet gdy zdawało mi się, że nie istnieje. Poza tym są jeszcze książki, filmy lub obrazy Beksińskiego. Ale inspiracja jest wszędzie, wystarczy tylko otworzyć oczy i się rozejrzeć.
Lady Antropy:
A co cię bawi?
Shiru:
Czarny humor, angielski dowcip, kompilacje z failami kotów i dziobaki. Lubię jeszcze biolchemowe suchary, ale to już raczej spaczenie zawodowe.
Lady Antropy:
Prowadzisz również bloga. Powiesz nam coś o nim?
Shiru:
Aktualnego bloga prowadzę jakoś od marca 2014r. Wrzucam tam głównie swoje opowiadania i wywiady cosplayowe, choć zdarzają się też inne notki. Prowadzenie go sprawia mi dużą przyjemność, choć nie wrzucam postów zbyt regularnie. Mimo to odwiedziło go prawie 12 tysięcy osób, co jest jakimś tam osiągnięciem. W najbliższym czasie planuję wystartować z dużą cosplayową i recenzjową serią, ale zobaczymy kiedy wyjdzie ^^
Lady Antropy:
Wow 12 tys. to niesamowity wynik. Masz jakiś przepis na sukces albo rady dla innych cosplayerów?
Shiru:
Po prostu róbcie to co sprawia Wam radość. Wtedy wszystko się jakoś kręci. Co prawda czasem bardziej, czasem mniej, ale nie można się poddawać.
Lady Antropy:
jakie są twoje dalsze plany?
Shiru:
Parę projektów cosplayowych, kilka koncertów, granie w sesje RPG i może w końcu dokończenie paru opowiadań. A tak poza tym to przede wszystkim szkoła, mam nawał nauki, za rok matura, a planuję się dostać na medycynę.
Lady Antropy:Czy jest coś co chciałabyś dodać od Siebie?
Shiru:
W sumie to chciałabym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają w tym co robię. Czy to cosplay, czy to pisanie, czy jeszcze co innego. Bez nich nie zabrałabym się za połowę projektów. A tak mam wieczną motywację.
Lady Antropy:
Dziękuję ci za wywiad i do zobaczenia :)
Shiru:
Również dzięki i do zobaczenia.
A Więcej Shiru znajdziecie tutaj:
http://shiruslayer.blogspot.com/
https://www.facebook.com/shiruslayer/photos_stream
EDIT:
Lady Antropy:
A w ogóle Shiru to jak wrażenia po Opolconie?
Shiru:
Jestem naprawdę zadowolona, widzę sporo błędów, ale mam nadzieję, że następnym razem uda mi się je wszystkie poprawić ^^ Mam nowy pomysł na Cosplay Room etc.
A ilość pozytywnego feedbacku mnie po prostu powala.






















