Ave!
Zapewne tytuł posta się powtarza. Trudno. Chciałam dzisiaj poruszyć trywialny temat jakim jest miłość.Jednakże postanowiłam,że o tym pogadam kiedy indziej. Także zmieniając temat dzisiaj powiem wam co nieco o szczęściu i lenistwie (co w gruncie rzeczy ma ze sobą bardzo dużo wspólnego). Na pierwszy ogień pójdzie szczęście. Czym jest szczęście? Wiecie, naukowo rzecz ujmując to garstka endorfin, która daje nam tzw. "hormony szczęścia" (przynajmniej tak mi się wydaje, nie jestem ekspertem). A z bardziej pospolitego punktu widzenia jest to hmmm... no właśnie co? Postanowiłam przeprowadzić eksperyment, który miał na celu pokazanie tego "co ludzie myślą o szczęściu". Zapytałam kilkunastu znajomych "Co ich uszczęśliwia?". (Celowo użyłam słowa "co")Odpowiedzi były naprawdę różne. Wszyscy wymieniali jakieś przedmioty codziennego użytku czy różne sytuacje z życia wzięte. Natomiast chcę wam przedstawić dwie różniące się od siebie odpowiedzi. Pierwszą z nich będzie odpowiedź mojego kolegi (tu powinno być imię ale zostawię anonima niech ludzie hejcą, że nie znają ) , która brzmiała następująco :"Nie zastanawiałem się nigdy. Takie rzeczy przychodzą do mnie jakoś naturalnie. Zastanawiam się nad innymi rzeczami, więc nie zauważam tego co mnie uszczęśliwia. Dzięki temu nie robię tego na siłę ale też nie przeginam w drugą stronę. Jakby pomyśleć to pewnie uszczęśliwia mnie umysł (w sensie możliwość myślenia), czucie oraz zapewne samo życie." Nie ukrywam, że bardzo mi się ta odpowiedź spodobała między innymi dlatego, że różniła się od pozostałych.
Następnie ja zostałam zapytana o to co mnie uszczęśliwia. Odpowiedziałam następująco : "Co mnie uszczęśliwia? Hmmmm w sumie sama nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale jeśli miałabym wybrać COŚ co mnie uszczęśliwia to myślę, że byłaby to możliwość dokonywania wyborów. Taka możliwość pozwala mi wbrew pozorom na bardzo wiele. W końcu to moje życie czyż nie? To ja decyduję jaka pragnę być. W co się ubierać czy z kim spędzać czas. Oczywiście nie omieszkam też dokonywać ważniejszych wyborów.Daje mi to swego rodzaju poczucie wolności i swobody. Jeśli mam być szczera to nie myślę o tej możliwości cały czas. Jednakże to sprawia, że jestem szczęśliwa." Tak więc czemu ciągle uważamy,że szczęście tkwi w rzeczach materialnych? Dlatego,że nie dostrzegamy naszych możliwości? A może dostrzegamy ale to nie one czynią nas szczęśliwymi? Ja mogę tylko snuć domysły ale prawda jest taka, że to my kształtujemy to co czyni nas szczęśliwymi .Jedyne co mogę rzec to "keep going and wish me luck".
Ave Beton
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz