wtorek, 28 kwietnia 2015

Meh

Ave!
Zapewne tytuł posta się powtarza. Trudno. Chciałam dzisiaj poruszyć trywialny temat jakim jest miłość.Jednakże postanowiłam,że o tym pogadam kiedy indziej. Także zmieniając temat dzisiaj powiem wam co nieco o szczęściu i lenistwie (co w gruncie rzeczy ma ze sobą bardzo dużo wspólnego). Na pierwszy ogień pójdzie szczęście. Czym jest szczęście? Wiecie, naukowo rzecz ujmując to garstka endorfin, która daje nam tzw. "hormony szczęścia" (przynajmniej tak mi się wydaje, nie jestem ekspertem). A z bardziej pospolitego punktu widzenia jest to hmmm... no właśnie co? Postanowiłam przeprowadzić eksperyment, który miał na celu pokazanie tego "co ludzie myślą o szczęściu". Zapytałam kilkunastu znajomych "Co ich uszczęśliwia?". (Celowo użyłam słowa "co")Odpowiedzi były naprawdę różne. Wszyscy wymieniali jakieś przedmioty codziennego użytku czy różne sytuacje z życia wzięte. Natomiast chcę wam przedstawić dwie różniące się od siebie odpowiedzi. Pierwszą z nich będzie odpowiedź mojego kolegi (tu powinno być imię ale zostawię anonima niech ludzie hejcą, że nie znają ) , która brzmiała następująco :"Nie zastanawiałem się nigdy. Takie rzeczy przychodzą do mnie jakoś naturalnie. Zastanawiam się nad innymi rzeczami, więc nie zauważam tego co mnie uszczęśliwia. Dzięki temu nie robię tego na siłę ale też nie przeginam w drugą stronę. Jakby pomyśleć to pewnie uszczęśliwia mnie umysł (w sensie możliwość myślenia), czucie oraz zapewne samo życie." Nie ukrywam, że bardzo mi się ta odpowiedź spodobała między innymi dlatego, że różniła się od pozostałych.
Następnie ja zostałam zapytana o to co mnie uszczęśliwia. Odpowiedziałam następująco : "Co mnie uszczęśliwia? Hmmmm w sumie sama nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale jeśli miałabym wybrać COŚ co mnie uszczęśliwia to myślę, że byłaby to możliwość dokonywania wyborów. Taka możliwość pozwala mi wbrew pozorom na bardzo wiele. W końcu to moje życie czyż nie? To ja decyduję jaka pragnę być. W co się ubierać czy z kim spędzać czas. Oczywiście nie omieszkam też dokonywać ważniejszych wyborów.Daje mi to swego rodzaju poczucie wolności i swobody. Jeśli mam być szczera to nie myślę o tej możliwości cały czas. Jednakże to sprawia, że jestem szczęśliwa." Tak więc czemu ciągle uważamy,że szczęście tkwi w rzeczach materialnych? Dlatego,że nie dostrzegamy naszych możliwości? A może dostrzegamy ale to nie one czynią nas szczęśliwymi? Ja mogę tylko snuć domysły ale prawda jest taka, że to my kształtujemy to co czyni nas szczęśliwymi .Jedyne co mogę rzec to "keep going and wish me luck".

Ave Beton

piątek, 10 kwietnia 2015

mind

Ave
  Pewnie zastanawiacie się jakie są moje nowe przemyślenia.No cóż...ostatnio było mi z tym bardzo ciężko.Nie potrafię zebrać myśli.Chyba dopadła mnie starcza demencja.Czasem jak zapewne wiecie...nastaje taki moment w życiu kiedy prawda uderza cię w twarz niczym autobus na przejściu dla pieszych.I wtedy uświadamiasz sobie,że ludzie,których widujesz na codzień,nie są już tacy jak kiedyś.Może to brzmi cynicznie z ust kogoś kto po tym świecie stąpa krócej niż niejedna osoba z większym doświadczeniem.Jednakże moje smęty maja jakiś tam głębsze znaczenie czyż nie?Codziennie również uświadamiam sobie,że nie jestem tak wyjątkowa jak mi sie wydawalo;tak jakbym tego chciala.To troche smutne i troche śmieszne.Przeciez jakby nie patrzeć każdy chciałby sie czuć wyjątkowy na każdy choćby nawet glupi sposób.Czy wlasnie nie to czyni nas ludźmi?Te male podobieństwa.Dokladnie takie jak poczucie wyjatkowosci.A co tak naprawdę wyróżnia nas spośród reszty?

                                                                              Ave Beton