Ave!
Wiecie chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć o kilku sprawach męczących mnie od dłuższego czasu.W pierwszej z nich chciałabym nawiązać do pewnej sytuacji,której świadkiem byłam nie dawniej jak wczoraj.Oto historia:Będąc z mamą w sklepie AGD i RTV w poszukiwaniu pralki (to znaczy moja mama szukała pralki ja rozglądałam się za jakąś ciekawą grą na konsolę)zobaczyłam dziewczynkę stojącą koło stoiska pełnego kolorowych słuchawek.A,że byłam niedaleko również postanowiłam tam się rozejrzeć.W pewnym momencie podszedł do niej jej tata i kiedy zobaczył,że dziewczynka wzięła do ręki parę ciemno niebieskich słuchawek powiedział do niej :"kochanie nie te,weź te (podał różowe) te są bardziej dziewczęce".W tym momencie dziewczynka powiedziała na głos to co ja myślałam od chwili gdy zobaczyłam owe słuchawki : "Ale ja chcę te.Są bardzo ładne i mi się podobają".Widząc tą sytuację uśmiechnęłam się w duchu.I teraz moje przemyślenia po tym zdarzeniu:Czemu rodzice na siłę chcą zrobić z nas kogoś kim oni sami chcą?Czy chcą zrobić z nas armię bezmyślnych i posłusznych klonów,którym można wcisnąć wszystko pozbawiając ich tym samym własnego zdania czy stylu?Przecież od tego jest szkoła.Czy rodzice naprawdę nie mogą pozwolić dzieciom na odrobinę własnej wyobraźni?Wolności?Wiem,że dzieci często tą wolność nadużywają ale jakże głupi muszą być rodzice,którzy dają swojemu dziecku(zakładam tutaj dzieci w wieku 2-14)pełną wolność i swobodę.Ograniczanie dzieci jest dobre ale pod warunkiem,że robi się to z głową.
Drugą rzeczą,o której chcę powiedzieć są prawa.Każdy z nas ma swoje prawa.Są prawa ludzkie,boskie,moralne,etyczne,karne itd.Nie mam zamiaru jednak zagłębiać się w żadne konkretne prawa.Jedynie o nich opowiedzieć.Często w mediach doświadczamy czegoś co nazywane jest manipulacją.Jest ona celowa i stosowana wszem i wobec.O czym oczywiście wiemy i się do tego grzecznie słuchamy.Jednakże o posłuszeństwie nie chciałam mówić...przynajmniej teraz.Ten temat poruszę potem.Na razie jednak skupmy się na tym co słyszymy w mediach wielorakich.Słuchamy o tym,że odbywają się konferencje w sprawach np.(nie jestem feministką co będę podkreślać niejednokrotnie)praw kobiet.Jednakże KTO przedstawia prawa kobiet?Kobiety?Haha wolne żarty.Oczywiście mężczyźni.Więc jeśli mówimy o czyichś prawach bez przynajmniej jednego przedstawiciela danej grupy ,do których owa lista praw się odnosi to po co takie konferencje?Jak dla mnie jest to bezsensowne.Ale to przecież tylko moje zdanie.Kto wie może już zwołali konferencje na temat moich praw a to jakie one są i dlaczego się do nich nie stosuję dowiem się jutro.
Ave Beton
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz