Witam!
Powiedzmy,że w miarę udaje mi się utrzymać tego bloga.Co prawda nikt go nie czyta ale robię to dla własnej przyjemności.Coś jak pamiętnik z morałem i przesłaniem dla innych.
Taaaaak...więc.Niedawniej jak wczoraj byłam w kinie na filmie "Miasto 44" -film ten opowiadał o powstaniu Warszawskim.Chciałabym wam przedstawić moją opinię i zarazem recenzję tegoż filmu:
Mam bardzo mieszane uczucia co do tego filmu.Chciałabym najpierw przedstawić zalety tego filmu.
Bardzo starannie dobrana obsada i wykonanie zdjęć.Jeśli chodzi o szatę graficzną jak i animację,niektórych ujęć oraz ich jakość to powiem,że to czyste piękno.Przygotowanie miejsc do kręcenia scen w kanałach i w piwnicy wykonane z dokładnością co do cegły.Aktorzy nie grali sztucznie i naprawdę potrafili wczuć się w swoje role.Pokazano również NIEKTÓRE prawdy historyczne.
Trochę już nasłodziłam więc teraz czas na wady.Przede wszystkim przekomiczne "zamerykanizowanie" filmu."Nieśmiertelny główny bohater" to skromny chłopak przyciągający kobiety jak magnes.Zawsze wie co robić i jest ZAWSZE i na WSZYSTKO przygotowany.Wiele niepotrzebnych a wręcz zupełnie zbędnych efektów specjalnych.Mała ilość scen brutalnych została nadrobiona ich tragiczną obrzydliwością.Oglądając owy film miałam poczucie cofania mojego śniadania z żołądka do gardła.Na szczęście pozwoliłam sobie zdusić odruch wymiotny śmiechem gdyż "efektowność",niektórych scen miała chyba odwrócić uwagę widza od pewnych niedociągnięć w fabule.
Opinia końcowa: Nie poszłabym na ten film drugi raz.Dla mnie był przerostem formy nad treścią.Tego typ filmy mają uświadomić młodemu widzowi jak wielkiego poświęcenia musieli dokonywać powstańcy a nie wmawiać im,że każdy był wysportowanym,przystojnym,nieśmiertelnym,odpornym na wszystko żołnierzem.Jeśli o mnie chodzi to polecam to fanom kiepskiego kina akcji i hollywoodzkich filmów.Moja ocena to 4/10.
~Beton
środa, 24 września 2014
poniedziałek, 15 września 2014
Witajcie!
Znacie ten okropny moment kiedy macie coś jak "pustka egzystencjalna"?To jest ten moment kiedy niby nam kogoś brak.Brak tego uczucia ciepła,pragnienie bycia potrzebnym...kochanym.To trochę przygnębiające bo w pewnym momencie kiedy nie chcemy się w nic angażować pojawia się ktoś kto wywraca nasz świat do góry nogami.To takie niepokojące.Co poradzisz?NIC. Bo z taką pustką nie zrobisz nic.Możesz się nią z kimś podzielić ale to nic nie daje.Tak samo tej pustki nie można wypłakać ani niczym zapełnić.Szukanie sobie zajęcia na siłę czy szukanie sobie czegokolwiek co mogłoby zapełnić tę pustkę jest niczym szukani igły w stogu siana.Nigdy nie wiemy co tak naprawdę pomoże nam zapełnić tę pustkę.
Meh...220gram obojętności.
Co tu jeszcze powiedzieć?Może coś o kontaktach międzyludzkich.Np.między kobietami a mężczyznami?
Cóż by tu rzec uważam,że to skomplikowane relacje(no shit sherlock).Aczkolwiek da się dogadać.Uważam,że przyjaźń damsko-męska ma prawo bytu.Co więcej jest jedną z najtrwalszych przyjaźni(wbrew pozorom).Uważam,że ludzie,którzy nie wierzą w taką przyjaźń po prostu zakochali się w przyjacielu/przyjaciółce i zostali odrzuceni albo po prostu im nie wyszło.Ewentualnie (romantycznie) są zbyt niepewni albo nieśmiali i nie są w stanie wyznać swoich uczuć.To trochę żałosne...wiem bo sama coś takiego przeszłam.
A teraz tak poza emopierdoleniem mamy jeszcze COSPLAY. Właśnie pracuję nad pewnym projektem,o którym powiem jak będzie gotowy.Progresy będę pokazywać czy opisywać na bieżąco.Mam nadzieję,że wam się spodoba.Tak czy inaczej.Notka zamieszczona (done). Czyli jakoś daję radę.Może ten raz na tydzień dam radę zamieszczać te notki.
Po raz kolejny dzięki za czytanie mojej wiecznej śmierci.Do przeczytania.
Wasza Ave Beton .
Znacie ten okropny moment kiedy macie coś jak "pustka egzystencjalna"?To jest ten moment kiedy niby nam kogoś brak.Brak tego uczucia ciepła,pragnienie bycia potrzebnym...kochanym.To trochę przygnębiające bo w pewnym momencie kiedy nie chcemy się w nic angażować pojawia się ktoś kto wywraca nasz świat do góry nogami.To takie niepokojące.Co poradzisz?NIC. Bo z taką pustką nie zrobisz nic.Możesz się nią z kimś podzielić ale to nic nie daje.Tak samo tej pustki nie można wypłakać ani niczym zapełnić.Szukanie sobie zajęcia na siłę czy szukanie sobie czegokolwiek co mogłoby zapełnić tę pustkę jest niczym szukani igły w stogu siana.Nigdy nie wiemy co tak naprawdę pomoże nam zapełnić tę pustkę.
Meh...220gram obojętności.
Co tu jeszcze powiedzieć?Może coś o kontaktach międzyludzkich.Np.między kobietami a mężczyznami?
Cóż by tu rzec uważam,że to skomplikowane relacje(no shit sherlock).Aczkolwiek da się dogadać.Uważam,że przyjaźń damsko-męska ma prawo bytu.Co więcej jest jedną z najtrwalszych przyjaźni(wbrew pozorom).Uważam,że ludzie,którzy nie wierzą w taką przyjaźń po prostu zakochali się w przyjacielu/przyjaciółce i zostali odrzuceni albo po prostu im nie wyszło.Ewentualnie (romantycznie) są zbyt niepewni albo nieśmiali i nie są w stanie wyznać swoich uczuć.To trochę żałosne...wiem bo sama coś takiego przeszłam.
A teraz tak poza emopierdoleniem mamy jeszcze COSPLAY. Właśnie pracuję nad pewnym projektem,o którym powiem jak będzie gotowy.Progresy będę pokazywać czy opisywać na bieżąco.Mam nadzieję,że wam się spodoba.Tak czy inaczej.Notka zamieszczona (done). Czyli jakoś daję radę.Może ten raz na tydzień dam radę zamieszczać te notki.
Po raz kolejny dzięki za czytanie mojej wiecznej śmierci.Do przeczytania.
Wasza Ave Beton .
wtorek, 9 września 2014
Co by tu o sobie powiedzieć...chyba wszystko co powinnam była powiedzieć zostało już powiedziane.
Tiaaa.Będę tutaj zamieszczać swoje przygody,przemyślenia,smuty i inne pierdoły,które wpadną mi do głowy.
Będzie tu trochę o anime,mandze,przyjaźniach,konwentach,nowych znajomościach i tych starych też.
Zanim pozwolę wam odkryć moją mhroczną stronę a razem z nią sens owego tytułu bloga będziecie musieli trochę ścierpieć moje emopierdolenie albo masochistyczne zachcianki w postaci pisania notek czy wrzucania nieudolnych rysunków. Wiadomo,że grzeczna ze mnie dziewczynka to jednak jak wiadomo cicha woda brzegi rwie a diabeł tkwi w szczegółach.
Tak czy inaczej chciałabym zainteresować was moim blogiem więc od czasu do czasu będę zamieszczać co ciekawsze notki po angielsku w miarę możliwości.
Jako iż lubię również pograć czasem w lola będę tutaj zamieszczała moje pomysły na skiny,cosplaye,wiersze,piosenki jak i screeny oraz rozmowy z tej oto gry.
Co więcej?Nie mam pojęcia.Może od czasu do czasu zamieszczę tu jakiś durny filmik z moją skromną osobą coby moi hejterzy mieli powód do odwiedzania mojego bloga.Może zaskoczę was jakimś ciekawym pomysłem czy zdjęciem mojego autorstwa co nie jest aż takie głupie.
To tyle jak na razie dziękuję za uwagę i do hmm...przeczytania? Następnym razem.Notkę będę zamieszczać średnio raz w tygodniu.
~Ave Beton
Tiaaa.Będę tutaj zamieszczać swoje przygody,przemyślenia,smuty i inne pierdoły,które wpadną mi do głowy.
Będzie tu trochę o anime,mandze,przyjaźniach,konwentach,nowych znajomościach i tych starych też.
Zanim pozwolę wam odkryć moją mhroczną stronę a razem z nią sens owego tytułu bloga będziecie musieli trochę ścierpieć moje emopierdolenie albo masochistyczne zachcianki w postaci pisania notek czy wrzucania nieudolnych rysunków. Wiadomo,że grzeczna ze mnie dziewczynka to jednak jak wiadomo cicha woda brzegi rwie a diabeł tkwi w szczegółach.
Tak czy inaczej chciałabym zainteresować was moim blogiem więc od czasu do czasu będę zamieszczać co ciekawsze notki po angielsku w miarę możliwości.
Jako iż lubię również pograć czasem w lola będę tutaj zamieszczała moje pomysły na skiny,cosplaye,wiersze,piosenki jak i screeny oraz rozmowy z tej oto gry.
Co więcej?Nie mam pojęcia.Może od czasu do czasu zamieszczę tu jakiś durny filmik z moją skromną osobą coby moi hejterzy mieli powód do odwiedzania mojego bloga.Może zaskoczę was jakimś ciekawym pomysłem czy zdjęciem mojego autorstwa co nie jest aż takie głupie.
To tyle jak na razie dziękuję za uwagę i do hmm...przeczytania? Następnym razem.Notkę będę zamieszczać średnio raz w tygodniu.
~Ave Beton
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)